A to specjalnie dla Ciebie. Mam nadzieję, że Ci się spodoba, Tato.
Kocham Cię
Ps. Nauczyłam się rozmawiać o Tobie. I mam taką małą potrzebę opowiadania o Tobie teraz. Oczywiście jak zwykle nie wiem dlaczego :-) Może to po rozmowie z Jarkiem... Bo już nie mam wątpliwości, że patrzysz na mnie i chyba jednak od czasu do czasu mi pomagasz. Sory za to "chyba".
Tato, tak sobie dziś myślałam, że nie może być inaczej. Jest ciało i to, czego nie ogarniamy. Właśnie w tym, czego nie ogarniamy, jesteś Ty i wszyscy, którzy odeszli. Ale są. A ja mam niesamowicie dużo szczęścia, bo mam swojego Człowieka w Niebie :)
a to to
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz