niedziela, 29 grudnia 2013

...

Mogę chyba napisać patetycznie - na przekór wszystkiemu udało się.

czwartek, 19 grudnia 2013

...

Dziś też jest inaczej niż dwa lata temu. O tej godzinie było już po telefonie od Gosi i przed wyjazdem na Kielecką. Było też po rozmowie z Martą, która pytała Pawła.
Trochę żałuję, że nie jestem dziś w pracy, bo wtedy też nie byłam. Nie podoba mi się żaden detal podobny do tamtego sprzed dwóch lat. Dlatego robię wszystko, by dzień wyglądał zupełnie inaczej.
Niepotrzebnie umawiałam się z Mamą. Akurat dziś nie chcę tam jechać.

środa, 4 grudnia 2013

...

Była w Maroko i w zasadzie została zmuszona pomyśleć o mnie :) Bez względu na przymus - przemiła niespodzianka :) Od Agaty :)
Hm, tak sobie przy okazji pomyślałam, jak chciałeś dać mi na imię.

poniedziałek, 2 grudnia 2013

...

Nie słyszę Tato, nie słyszę na lewe ucho. Nic a nic. Jestem głucha jak pień. Mam nadzieję, że to odwracalne. No w każdym razie wiem teraz, jak czują się ludzie, którzy cierpią z powodu niedosłuchu. To okropnie krępujące. Dziś na konferencji w "Juraszu" podeszła do mnie rzeczniczka i pyta: "Co słychać?". Akurat siedziałam, a ona podeszła od tyłu, więc jej nie zauważyłam i oczywiście nie usłyszałam. Stuknęła mnie w ramię, aż w końcu zareagowałam. Kurczę, bardzo nieprzyjemne uczucie. Człowiek jest zaskoczony, w dodatku wytęża siły, aby usłyszeć prawym uchem, o co chodzi, zastanawia się, czy nie mówi zbyt głośno, bo to naprawdę trudno ocenić.
Ciekawe, pouczające, ale jak mówię - nieprzyjemne doświadczenie.
Tymczasem prawym uchem sobie słucham tego :)
the cure