Dziś też jest inaczej niż dwa lata temu. O tej godzinie było już po telefonie od Gosi i przed wyjazdem na Kielecką. Było też po rozmowie z Martą, która pytała Pawła.
Trochę żałuję, że nie jestem dziś w pracy, bo wtedy też nie byłam. Nie podoba mi się żaden detal podobny do tamtego sprzed dwóch lat. Dlatego robię wszystko, by dzień wyglądał zupełnie inaczej.
Niepotrzebnie umawiałam się z Mamą. Akurat dziś nie chcę tam jechać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz