sobota, 23 listopada 2013

...

Witaj Tato. Okazuje się, że jednak nie zdołam zrealizować swojego marzenia - postanowienia. Chodziło o to, abym do końca roku nauczyła się pływać. Ale nie da rady. Bardzo, bardzo żałuję. Owszem, chodziliśmy latem na basen i powolutku zaczęłam utrzymywać się na wodzie. Może gdybyśmy chodzili regularnie... Nie wiem. Bo prawda jest taka, Tatuś, że każde wyjście na basen wiązało się w moim przypadku z pokonaniem wstydu. Wiesz, pływają maluszki, dzieci, osoby starsze i nagle ja - trzydziestoletnia kobieta panikująca w każdej chwili, gdy trzeba było położyć się na wodzie bez deski. Strach był duży, toteż i utrzymanie bez żadnej asekuracji nie przychodziło łatwo. Rozmawiałam wczoraj z Anią i doszłam do wniosku, że chyba jedyną szansą na to, abym nauczyła się pływać są lekcje pływania, najlepiej w mojej grupie wiekowej i najlepiej z równie wystraszonymi ludźmi, co ja.
Pewne jest natomiast to, że gdybym kiedykolwiek została mamą, nie zaniedbam tematu nauki pływania maluszka. Bo, nie gniewaj się Tatuś, ale to trochę Wasza (Mamy i Twoja) wina, że przegapiliście tę sprawę.

wtorek, 19 listopada 2013

...

Podsyłam Ci Tatuś piękną piosenkę, którą odkryłam, jadąc w ubiegłym miesiącu do Warszawy.
No to to:
Lilies

Dziś 19 listopada, co oznacza, że za miesiąc miną dwa lata od Twojego odejścia.