środa, 26 marca 2014

...

Cały czas jest dziwnie, Tato. Jak robi się fajnie, to tylko na chwilę. Albo po prostu wyczuliłam się na wszystko z powodu tej cholernej destabilizacji lub raczej "destabilizacji", bo trudno nazwać stabilnymi ostatnich pięć lat. Gra pozorów i tyle. W każdym razie wskoczyłam na sinusoidę nastrojów i rzecz jasna - boję się zmian. Z drugiej strony - nie mogę się ich doczekać. No i właśnie tak to wszystko teraz wygląda :) Dobrze, że chociaż znowu doceniam i - co ważne - dostrzegam drobiazgi, które umykały (bo chyba raczej były cały czas).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz