wtorek, 26 lutego 2013

...

Po wybudzeniu zapytał, czy Tata wie o wypadku. Bo był przy nim cały czas. Oprowadzał go po oddziale i przedstawiał lekarzy.
Straż przejęły Anioły :)
Czytam książkę, w której narracja prowadzona jest w pierwszej osobie. I jak zwykle przy okazji takiej lektury, obserwuję świat pierwszoosobowo. Szkoda, że nie mam przy sobie notatnika. Głupiutkie, ale miłe te niektóre spostrzeżenia. Świat jest bywa jednak taki, jaki chciałabym, aby był.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz