piątek, 30 sierpnia 2013

...

Chciałam Ci tylko powiedzieć, że wykasowałam wszystkie smsy, które dostałam 19 grudnia tego pieprzonego 2011 roku. Wszystkie. Pierwszy przyszedł od redaktora naczelnego, potem był Bogdan, Ania... Reszty nie pamiętam. I dobrze.

3 komentarze:

  1. Zaczęłam pisać wspomnienia związane z osóbką, która odeszła. Zaczęłam pisać tak dla siebie. Tak bardzo się boję, że zapomnę jakim cudownym chłopcem był. Nie wiem jeszcze, czy pisanie mi pomaga, bo każdy akapit okupiony jest lawiną łez, a z drugiej strony jedno wspomnienie nakręca drugie. Ściskam Cię mocno Kochana Marto :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Natalko, ja tak zauważyłam niedawno po sobie, że jeszcze więcej wspomnień dostaję od otoczenia. To wygląda mniej więcej tak: idę z R. na zakupy. Oglądamy sobie wody po goleniu. R. mówi, że mam powąchać, zobaczyć, czy ładnie pachnie. I nagle mój wzrok pada na wodę, które używał Tato. Przypominam sobie wówczas, co dokładnie stało na naszej półeczce w łazience (w domu rodziców). Co stało obok wody, której używał Tato.
      Kurczę, no i już nie mogę pisać...
      Natalko :*

      Usuń
    2. W naszej codzienności wspomnienia szybują do nas, a ja chcę łapać każde, mimo że przywołują smutek. Nie chcę zapomnieć.
      P.S. Mimo, że jestem w pracy łez uroniłam kilka. Przytulam :-*

      Usuń