Od miesiąca nie byłam na grobie Taty. Ostatnio w drugi dzień świąt. Zauważyłam u siebie taką skłonność do obchodzenia małych "rocznic". Na przykład 15 stycznia minął miesiąc odkąd ostatni raz widziałam Tatę (chwila na oddech). 18 stycznia - miesiąc wcześniej ten dzień był prawdopodobnie ostatnim w Jego życiu. 19 stycznia... równo miesiąc od znalezienia Go w piwnicy.
Do tej pory nie lubię sobót...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz