czwartek, 10 stycznia 2013

...

Zasmuciła mnie wiadomość o śmierci Ani. Widziałam ją zaledwie dwa razy w życiu: raz na torze kartingowym w Tesco i drugi raz w Red Arcie. W zasadzie więcej o niej słyszałam. Była i już jej nie ma. Trudno mi w to uwierzyć. W takich chwilach odczuwam niepokój. Zastanawiam się, co dalej, co po śmierci. Gdzie ona teraz jest? Pewnie tam, gdzie Ty Tato. Umownie - w niebie. Pytanie tylko, czym ono jest tak naprawdę? Jak wygląda człowiek w niebie? Co robi? Przecież nie może całymi dniami spacerować po słonecznych łąkach. Cholera no!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz