Bardzo wzruszająca sprawa, Tato. Dziś rano A. zapytała, jak się czuję. Odpisałam, że jest dobrze i że chyba piję za dużo kawy, przez co moje nerki zaczęły lekko szwankować. I wtedy A.: "(...) Na maturze z polskiego też ci się łapy trzęsły od kawy :)". Niesamowite, że ona to pamięta :) Faktycznie tak było. Co prawda wtedy chyba wszystkim trzęsły się ręce, ale... "O nie, ty byłaś wypłukana przez kawę. Twoje słowa :)" - wspomina A.
I tak mi się przy okazji przypomniało, że podczas matury z polskiego, wychodziłam z sali jako ostatnia. Zapisałam ileś tam stron brudnopisu, który trzeba było potem przepisać. Pod koniec nie miałam już sił. Prawa ręka bolała mnie tak bardzo, że ostatecznie oddałam tylko część przepisanej pracy. Reszta znajdowała się w tym nieszczęsnym brudnopisie :) Nauczycielka rosyjskiego, która pilnowała nas w sali, powiedziała z taką troską, że widocznie piję za dużo kawy i mam niedobór magnezu. Dlatego ręka tak boli :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz