Cudowna rozmowa z W. - moim kierownikiem. Na niepozorny temat Tatuś :) Otóż na temat obiektywizmu u dziennikarza. W. zwrócił mi uwagę na to, że dziennikarz, wbrew powszechnie powtarzanym opiniom, nie powinien być obiektywny. I chyba jednak ma rację. Dziennikarz powinien być bezstronny i rzetelny. I ta bezstronność, która w moim przekonaniu jest (była?) synonimem obiektywizmu, polega właśnie na przedstawieniu tematu ze wszech stron. Sygnując całość swoim nazwiskiem, nie daję tym samym wyrazu obiektywizmu, lecz bezstronności. Jako człowiek myślący mam bowiem swoje poglądy. Gdy piszę artykuł, one nadal są w mojej głowie czy sercu. Nie da się z tego zrezygnować, odrzucić na czas pisania. Tylko one nie dochodzą wówczas do głosu. W sensie nie determinują treści.
W. jest zdania, że należy porządkować słownictwo. Mimo początkowych protestów :) chyba jednak muszę się z nim zgodzić.
Czekam na jakiś ładny znak od Ciebie, Tato. Mało ich ostatnio.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz