sobota, 9 czerwca 2012

...

Tak się zastanawiam, czy znałeś wcześniej wynik wczorajszego meczu. Mam nadzieję, że nie. I mam też nadzieję, że oglądałeś go z równie wielkimi emocjami jak ja. Co prawda nie potrafię sobie tego wyobrazić, choć w sumie sprawa - mogłoby się wydawać - prosta. Mogłeś przecież być na stadionie w Warszawie, gdziekolwiek. Tymczasem jeśli już - widzę Cię w domu, w Fordonie. I wkurza mnie to.
Ja byłam u Gośki. W drugiej połowie co chwilę wstawałam, siadałam, wstawałam, kucałam, znowu wstawałam, znowu siadałam.
Fot. Natalia Stefanowicz

1 komentarz: