Marzy mi się noc spędzona w kamienicy przy ul. Jagiellońskiej 2. To chyba przez te nagłośnione przez media plany sprzedaży budynku. Chociaż z drugiej strony - ostatnio często tamtędy przechodzę i już od jakiegoś czasu z zachwytem patrzę na kamienicę.
Chciałabym zająć jeden z pokoi na przedostatnim piętrze, koniecznie z widokiem na operę, ustawić pod oknem łóżko i z tego łóżka patrzeć sobie wieczorem na Bydgoszcz. Tak wysoko, bezpiecznie, przytulnie i spokojnie, w świetle nocnej lampki. Pijąc herbatę z miodem, limonką i imbirem.

Biorę pokój obok. Ostatnio podobne myśli mnie nachodziły :)
OdpowiedzUsuń:):):):)
UsuńOby kiedyś było to możliwe :-)
OdpowiedzUsuńO ile dobrze pamiętam, to spędziłaś tam większość jednej z nocy (patrz Pianola) chociaż możesz to kiepsko pamiętać ;). Ja pamiętam, bo to był magiczny wieczór :)
OdpowiedzUsuń