Za każdym razem, gdy jestem w Auchan, mijam regały, wśród których chodziliśmy jeszcze rok temu. Zawsze pytałeś, czy potrzebuję tego, tamtego, czy może to, a może jednak tamto. Odpowiadałam wtedy: "Nie, nie, tatuś, jeszcze mam", na co Ty: "Na pewno?". I tak mnie to wkurzało. Że muszę po kilka razy wymawiać: "Na pewno, na pewno". Skłamałabym, pisząc patetycznie, że teraz mi tego brakuje. Nie. Nie brakuje. Ale mogłabym powtarzać nawet po stokroć to nieszczęsne "Na pewno", za jedną chwilę z Tobą, Tatuś.
Dziś nie wierzę, że Ciebie nie ma. Nie pasuje mi to do świata, który oglądam. Dziś wyjechałeś i ja po prostu nie wiem dokładnie, kiedy wrócisz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz