czwartek, 6 września 2012

...

I troszkę mi dziś smutno, Tato. Dlatego... wiadomo.


Na Skye. Z Ukim. Jedna z krótkich przerw podczas wspinaczki na The Old Man of the Storr.



"O, tam jest Nessie" :)



Nad Loch Ness. A stamtąd wracaliśmy już do Edynburga. Dłuuuuga droga na resztkach paliwa :) Na szczęście znaleźliśmy stację w Stirling.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz