poniedziałek, 10 września 2012

...

Tato, plan jest taki, że za 25 lat jedziemy z Martą na Kanary. Same, bez facetów. Będziemy podrywać młode ciacha i oszałamiać je swoją bezpruderyjnością :) Dwie dojrzałe, zdystansowane babeczki :) A potem wrócimy do swoich - mężów, dzieci i może już wnuków. Odczekamy odpowiedni czas i kiedyś im opowiemy cośmy tam robiły. Oczywiście same będziemy wspominać to znacznie częściej, przy każdej okazji z dobrą naleweczką lub winkiem :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz