Wiesz Tato, no nie mogę sobie przypomnieć Twoich ubiegłorocznych urodzin. Chyba przyjechałam do Fordonu, jak zwykle bez prezentu dla Ciebie. Ty pewnie poszedłeś do cukierni po ciasto. Zrobiliśmy kawę i siedzieliśmy w dużym pokoju. To było rok temu, Tatuś. Jeszcze wtedy byłeś. A teraz Ciebie nie ma. Nie ma Cię Tato. Nie wyjechałeś, nie wrócisz. To takie trudne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz