wtorek, 16 października 2012

...

Wiesz Tato, no nie mogę sobie przypomnieć Twoich ubiegłorocznych urodzin. Chyba przyjechałam do Fordonu, jak zwykle bez prezentu dla Ciebie. Ty pewnie poszedłeś do cukierni po ciasto. Zrobiliśmy kawę i siedzieliśmy w dużym pokoju. To było rok temu, Tatuś. Jeszcze wtedy byłeś. A teraz Ciebie nie ma. Nie ma Cię Tato. Nie wyjechałeś, nie wrócisz. To takie trudne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz