niedziela, 11 marca 2012

...

Nigdy więcej nie przytulę się do Ciebie, Tato. Powoli, powolutku dociera do mnie fakt, że ... Ciebie nie ma.
Rzadziej zadaję sobie pytanie "Dlaczego?". Teraz wracam do 15 grudnia 2011 roku, kiedy widziałam Cię ostatni raz w życiu, kiedy poszliśmy razem na zakupy do Polo, odprowadziłeś mnie do samochodu, było już ciemno. I więcej nie pamiętam. Nic. Nie wiem, co wtedy mówiłeś. Ale chyba niewiele, bo jedyne, co zapadło mi w pamięć z tego dnia, to Twój smutek. Gdy przyjechałam do Fordonu, siedziałeś w fotelu, taki smutny i zmęczony. Pomyślałam, że pewnie ... wiesz, co pomyślałam.
I tak się cały czas zastanawiam, czy tego 15 grudnia, prawdopodobnie przytulając mnie, wiedziałeś, że już nigdy więcej się nie zobaczymy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz