czwartek, 5 lipca 2012

...

Z fachowego punktu widzenia - podobno zrobiłam niezłe postępy, Tato. Wskoczyłam już na wyższy poziom. W zasadzie sama też to czuję. Choćby płacząc. Płacz zaczął mnie tak pięknie oczyszczać. Co ciekawe, zauważyłam, że nie pojawia się z tęsknoty za Tobą. Pewnie dlatego, że przechodzę teraz etap intensywnego odczuwania Twojej obecności. Płaczę przypadkiem, na widok szczęśliwego dziecka z tatą, płaczę, słysząc o zadowolonych z życia mężczyznach. Widzisz, cały czas nie potrafię pogodzić się z tym, że Twoje życie nie było takie, na jakie zasługiwałeś, Tato. I to smuci mnie najbardziej. Tu nic się nie zmieniło.

...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz