Igorek jest już z nami, Tato. Troszkę się pospieszył do swojej mamy.
Narodziny tego Aniołka uświadomiły mi, jak bardzo zmienia się życie i jego priorytety, gdy na świat przychodzi człowiek.
Przyjaźń z M. wchodzi właśnie na kolejny poziom. A zaczęło się od tego, że wczoraj pierwszy raz dostrzegłam, jak silną jest kobietą. To było wzruszające i zarazem zdumiewające.
<3
Trzeba doceniać silne kobiety - mimo ich wytrzymałości, gdzieś w głębi duszy tego potrzebują!
OdpowiedzUsuń