piątek, 14 grudnia 2012

...

Czuję spore napięcie. To się oczywiście odbija na osobach z mojego otoczenia, choćby na znajomych z pracy, z którymi spędzam większość dnia. Zdaję sobie ze wszystkiego sprawę. Ale przed wybuchem smutku, który nastąpi pewnie 19 grudnia, bardzo łatwo wpadam w złość. Regularnie słyszę, że za dużo przeklinam i skąd we mnie taka ordynarność. Potem, w chwilach opamiętania, jest mi tak strasznie wstyd. Z drugiej strony liczę jednak na zrozumienie, ale nikomu tego nie komunikuję.

1 komentarz: