poniedziałek, 3 grudnia 2012

...

Sporo o Tobie myślę ostatnio. Zastanawiam się, co czułeś rok temu. Co czułeś rok temu 3 grudnia. Byłeś pewnie w pracy. Ja chyba też. Nie wiem, może myślałeś o mnie. Zastanawiałeś się, czy Cię kocham, jak wyglądałoby nasze życie, gdybyście kochali się z mamą, gdybym miała rodzeństwo, gdybyś miał inną pracę, gdybym mieszkała z wami, w Forodnie. A może po prostu nie myślałeś już o tym, jak by było gdyby, tylko jak poradzić sobie z cierpieniem.
Wiesz Tato, najgorsze, co mogłeś zrobić i co ostatecznie zrobiłeś, to tłamszenie wszystkiego w sobie. Zostawiłeś to dla siebie. Nie powiedziałeś nic, ani słowa. A ja nie zapytałam. Odszedłeś a ja żyję w poczuciu winy. I tęsknię za Tobą. Tak bardzo, bardzo chciałabym się do Ciebie przytulić.

Za chwilę - 15 grudnia - minie rok, odkąd widziałam Cię ostatni raz w życiu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz