Nie zdobyłam się na odwagę, żeby zadzwonić do Twoich rodziców, Tato. Dziadek pewnie czekał... To jedna z kilku nieuporządkowanych spraw. I nie wiem, w czym tkwi problem. Bo tak naprawdę unikałam kontaktu z dziadkami nawet, gdy żyłeś. Choć przyznaję, że za każdym razem, gdy ich odwiedzałam (czyli rzadko), obiecałam sobie, że wkrótce znowu do nich wpadnę. Ale kończyło się na planach.
Teraz już w ogóle nie umiem. I bardzo się boję, że któregoś dnia będzie za późno...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz