czwartek, 30 sierpnia 2012

...

Spacerowałam sobie wczoraj wieczorem po mieście i tak myślałam, że troszkę boję się następnego dnia. Jak to będzie rano: smutno, dziwnie, może nawet pusto. Ale jest nieźle, jest... w zasadzie to jest dobrze :) Bo tak naprawdę nie mam o nic żalu, pretensji. Jeśli cokolwiek trzeba było wybaczyć, to już to zrobiłam i mam małą nadzieję, że podobnie jest z drugiej strony.
I wiesz Tatuś, pomocne były myśli o Tobie, o tym, że bardzo lubiłeś Kubę i on ... nie wiem, czy wolno mi tak napisać, ale on Ciebie też lubił i szanował. Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek powiedział na Ciebie złe słowo. To dla mnie strasznie ważne, wiesz. Naprawdę.
Kocham Cię, Tato.

To dla Ciebie :***

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz