Przeglądałam dziś zdjęcia od Agatki - ciąg dalszy Szkocji. I tak sobie patrzę Tato, że na kilku z nich Uki i ja zupełnie nieświadomie łapiemy podobne pozy :) Znaczy może nie pozy, tylko po prostu wchodzi efekt lustrzanego odbicia :) Ciekawe to. No ale w końcu nie przez przypadek nazywam go braciszkiem a on mnie siostrzyczką :) I to od czasów studiów.
No na przykład tu :) Gapimy się na nadpływający prom.
Albo tu :)
I takich zdjęć jest kilka :)


hihihi, to zabawne ;)
OdpowiedzUsuńhehe dobre!
OdpowiedzUsuń