Gdy Mama wyjeżdżała, a ja mieszkałam jeszcze w Fordonie, było nam całkiem dobrze, prawda Tato? A co tam - fajnie było! Jakoś sobie radziliśmy. Kot miał co jeść, mógł hasać po balkonie za chrabąszczami :) Ja Tato czułam się przy Tobie bardzo swobodnie. Chodzi o słuchanie muzy, palenie tylu fajek, ile się chciało, powroty do domu nad ranem :) Dla Ciebie najważniejsze było to, że jestem i będę.
Tato, ja chyba jednak jestem silną kobietką.
Oczywiście że jesteś silna!
OdpowiedzUsuń