Już chyba tak zostanie Tato, że każdy 19 i 22 dzień miesiąca...
Ale dziś czuję się całkiem dobrze. Rano zadzwonił Piotr i tak po prostu rzucił, czy mogłabym wpaść i zrobić im (jeszcze Krzysiowi i Agnieszce) kawę :) I wiesz, uśmiecham się, bo to wyszło tak spontanicznie. Poszłam w piżamie, w kapciach, nieogarnięta i w ogóle. I ta chwila spędzona z nimi sprawiła mi dużą radość. Tak się zastanawiam, Tatuś, czy nie maczałeś w tym palców :) :* Bo podejrzewam, że Piotrek nie skojarzył dat.
Będę Cię na bieżąco informować o swoim dniu. Tak, żebyś wiedział, co i jak. No więc za pół godzinki zaczynam dyżur, potem jadę do babci na obiad i na 15 muszę być w redakcji. Dziś wydawcą jest Ala. Czyli idealnie, bo to wspaniała, ciepła i kochana kobieta :) Tyle w skrócie. Słyszymy się później.
Kocham Cię!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz