wtorek, 21 lutego 2012

...

Tato, refleksja z rana (głupiutka, sory:) ) - jestem stworzeniem stadnym. Wiem to już na sto procent. Nie muszę nawet z nikim gadać. Wystarczy, że dookoła są ludzie. Spacerując niedawno Gdańską, wyobraziłam sobie miasto bez ludzi. Tylko kamienice, ulice, wszystkie te industrialne ozdobniki i ja. Ale ta ciekawość szybko mi minęła.
Wczoraj wróciłam dosyć wcześnie z pracy i chyba za dużo czasu spędziłam sama. Lubię swoje towarzystwo. Ale coraz bardziej przekonuję się o tym, że ... potrzebuję ludzi. I na razie nie muszę od nich odpoczywać :)
:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz